Jest taka ulica w Warszawie.
To powyżej – to są zapewne „dookolne błota”, przez pewnego analityka polskości uznane za jej ważny element.
Polska blisko końca swego biegu wpada pod estakady Trasy Siekierkowskiej, co daje okazję do podziwiania dokumentów zbiorowej wyobraźni.
Dwa ostatnie zdjęcia, zrobione w listopadzie roku 2013 i rok później, pozwalają stwierdzić, że pamiętanie się trzyma, podczas gdy treści po bokach podlegają dynamicznym zmianom.
Za estakadami dzieje się już niewiele. Sto metrów dalej Polska się kończy, przechodząc w nieutwardzoną Wolicką.
Powróćmy tą samą drogą, zatrzymując wzrok na kilku szczegółach.
To powyżej – to są zapewne „dookolne błota”, przez pewnego analityka polskości uznane za jej ważny element.
Polska blisko końca swego biegu wpada pod estakady Trasy Siekierkowskiej, co daje okazję do podziwiania dokumentów zbiorowej wyobraźni.
Dwa ostatnie zdjęcia, zrobione w listopadzie roku 2013 i rok później, pozwalają stwierdzić, że pamiętanie się trzyma, podczas gdy treści po bokach podlegają dynamicznym zmianom.
Za estakadami dzieje się już niewiele. Sto metrów dalej Polska się kończy, przechodząc w nieutwardzoną Wolicką.
Powróćmy tą samą drogą, zatrzymując wzrok na kilku szczegółach.





























































