7 września 2015

[...]

Gdyby to było dwa lata temu, kiedy miałem zapał, walnąłbym parę kilo tekstu, a teraz nawet tytułu nie chce mi się wymyślać dla tego posta. Szara cegła... szare komórki... kolorowy świat... nic sensownego mi do głowy nie przychodzi. Chodzi zaś o to, że nowo mianowany Uniwersytet SWPS, być może z okazji tego awansu na uniwersytet, przerabia dotychczasową swą elewację z szarej cegły na nowocześniejszą ze styropianu. Swą elewację – to znaczy elewację przedwojennych zakładów Szpotańskiego. Front od Chodakowskiej już dawno przerobili, ale tyły od Gocławskiej – to była do niedawna jedna z fajniejszych architekturek w Warszawie, chyba największa masa szarej cegły do objęcia naraz wzrokiem. Choć byłem tam w ostatnich latach tysiąc razy, nie zrobiłem prawie żadnego zdjęcia, bo mi się zawsze wydawało oczywiste, że to chroniony zabytek, że nie ma czego fotografować, wszystko skatalogowane, opisane, ofotografowane i zarejestrowane. Nie pierwszy i nie ostatni raz myliłem się w swym postrzeganiu świata. Zdjęcia poniższe zrobiłem 29 sierpnia – bardzo możliwe, że do dziś tej wzniosłej ślepej ściany już nie ma, tzn. jest – na gładko.
Czego nie rozumiem, to że mistrzowie z SWPS, jak widać na zdjęciach, nie wszędzie walą styropian – to zrozumiałe – ale tam, gdzie go nie walą, malują szarą cegłę na biało. Przecież nawet z ekonomicznego punktu widzenia łatwiej byłoby postąpić odwrotnie: cegłę zostawić szarą, a na styropian położyć szary tynk. Inną rzeczą, której można by nie rozumieć, jest to, że tej rzezi zabytku dokonuje, było nie było, uniwersytet – ale to akurat rozumiem doskonale. 

Ech, można by z tej okazji napisać coś jeszcze ogólnie o Kamionku... w stylu epitafium... ale...

21 komentarzy:

  1. O, my tam byli z H_Piotrem jakoś w połowie sierpnia i też parę k... poleciało (a nawet trochę więcej). Równie dobrze mogliby obłożyć styropianem mury staromiejskie albo otynkować na różowo wieżę ciśnień w Saskim. Masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak producenci styropianu zalobbują gdzie trzeba to jeszcze wszystko obłożymy tymże, ekhm.

      Tymczasem tak się kończy oglądanie zbyt dużej ilości inspirujących skandynawskich indoorów. Biała cegła panie.

      Nieutulona w żalu, pozdrawiam.

      Usuń
    2. Ta biała cegła ich moim zdaniem obnaża, tzn. w jej świetle wszystkie tłumaczenia, jak to zimno było w salach, okazują się ściemą. Po prostu szefostwu uniwersytetu ta stara elewacja się nie podoba, chcą mieć czysto i nowocześnie.

      Usuń
  2. o kurwa.
    powtórzę to, co powiedziałem tego lata w pociągu "Słonecznym", gdy zmrole całymi rodzinami paliły szlugi w kiblu: próbowano z Polakami po dobroci - dostali papieża. nie wyszło. teraz potrzeba na nich Stalina.

    z drugiej strony - mogło być gorzej. np. zamiast na biało, to cegły na czerwono, a spoiny szaro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stalin już tu był i nawet mu się nie udało rolnictwa skolektywizować. Szlachcic na zagrodzie itd., a co dopiero jego magnificencja rektor.

      Usuń
    2. Osiedle Bielany II Piechotków też niczego sobie po termomodernizacji.

      Usuń
    3. o, nie. prawdziwego Stalina tu nie było.

      Usuń
  3. Polska w ruinie...


    ... mentalnej.


    --- --- ---

    Dziś Muniek Staszczyk mógłby zaśpiewać "Gdzie Hitler i Stalin i SWPS zrobili co swoje"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Sorry za post pod postem, ale tak się złożyło, że akurat gdy zajrzałem na Twojego bloga i zobaczyłem to, co zobaczyłem był na żywo w sierpniu z Marcinem, z głośników mego kąpa poleciało: https://www.youtube.com/watch?v=zb9Obfsfhrw

      Usuń
  4. O, Boskie rany, co za barany!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak komu mało wrażeń, to polecam budynek FKW na Krajewskiego 4. Warto zaopatrzyć się wcześniej w trankwilizatory i antyemetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takznam.
      Jeszcze się coś ostało dookoła.

      Usuń
    2. A, tak. też przepiękny. Nareszcie jest radośnie, wesoło i optymistycznie, a nie jakaś szarzyzna.

      Usuń
  6. Nie będę się wyrażała, przedmówcy już mnie uprzedzili, przychylam się.
    Swoją droga, ileż prawdy jest w powiedzeniu, że są ludzie i taborety...

    OdpowiedzUsuń
  7. O Goczałkowicach-Zdroju:
    http://silesiainfotransport.pl/?p=2280#more-2280

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta wzniosła ściana od Gocławskiej przez jakiś czas pozostanie jeszcze sobą, tak jak sąsiednia od Kałuszyńskiej. Inna rzecz, że nie pojmuję idei termomodernizacji tylko części ścian, że nie wspomnę już o ocieplaniu pustych i nieogrzewanych zimą hal fabrycznych za nieszczelnymi, wielkimi oknami. Kwestię upaćkania białą farbą wież z klatkami schodowymi przemilczę. Za to uwadze dociekliwych polecam fabryczną umywalnię w podziemiach skrzydła od Drewnickiej.

    OdpowiedzUsuń