3 września 2015

Pocztówka nr 70 – z Biblioteki Narodowej

9 komentarzy:

  1. Ciekawe, jaka lektura ich zmogła.

    Ciekawe również, że człowiek często ma problem z zaśnięciem wieczorem, natomiast w ciągu dnia jest się w stanie położyć dosłownie w kazdym miejscu i odpłynąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba są na to jakieś badania, że krótko po zmroku aktywność mózgu wzrasta. Biologia.

      Usuń
  2. Może po prostu lubią zapach drukowanej książki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzisz że będą produkowane czytniki z wonią? Uruchamiasz aromat "Życia Warszawy", "Na przełaj" itp.?

      Usuń
    2. Wciągasz nosem kreskę tekstu i zapadasz w cudny sen.

      Usuń
  3. Myślę, że ostro pobalowali i chcieli gdzieś kimnąć. W bibliotece jest cicho, na książce miękko, a wejście darmowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Buwie można się jak człowiek położyć na podłodze, na wykładzince, i kimnąć gdzieś w kątku, w BN otoczenie jest mniej przytulne jednakowoż.

      Usuń
  4. O, upojne czasy, kiedy w Jagiellonce przesiadywalam, przypomniales;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz w życiu tam byłem w czytelni. Ale warszawskie mam niektóre starannie poznane.

      Usuń