26 listopada 2014

Jeszcze na listopad

Listopad – miesiąc cmentarny. W zeszłym roku był z tej okazji wpis nieco pięknoduchowski. W tym roku duch mój jest brzydszy, taki więc i wpis – co jednak spełnia zasadę kontrastu, podstawę wszelkiej kompozycji.
Cmentarz w Tychach.

8 komentarzy:

  1. epch.
    ale nie był to cmentarz przy klinice dermatologicznej? u-cha-cha.

    OdpowiedzUsuń
  2. Naśmiewanie się z nazwisk jest mało kulturalne, żeby nie powiedzieć głupie, ale bawi. Mnie zawsze zastanawia , dlaczego osoby mające śmieszne czy nawet obraźliwe nazwiska tak rzadko je zmieniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiejących się usprawiedliwiałby brak imion, a przez to niegodzenie śmiechem w niczyją godność. Ale ja się nie naśmiewam. To jest obrazek wanitatywny.

      Usuń
  3. Cmentarze odwiedzać lubię, czytać nagrobki także (przyznaję się i do podśmiechujków), ale najbardziej 'spodobała' mi się inskrypcja na grobie Jerzego Ficowskiego, na Powązkach (Wojskowych) oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znalazłem w necie inskrypcję - niezła.

      Usuń
  4. Nie lubię cmentarzy jako instytucji. Interesują mnie tylko jako zbiorowiska rzeźb i dekoracji, ale cenię wyłącznie te stare.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy się nie zastanawiałem nad swoim stosunkiem do cmentarzy w ogóle.

      Jasne, że stare są ładne i ciekawe, a nowe zwykle nijakie i dość brzydkie... Widać tylko na takie dziś nas stać...

      Usuń