27 maja 2014

Miejskie aktualności: ulica Mularska wczoraj i dziś

Z aktualnościami ma ten post tyle wspólnego, że zamieszczone niżej zdjęcie historyczne pochodzi z majowego, wciąż aktualnego numeru Stolicy, z rubryki Jarosława Zielińskiego na ostatniej stronie. (Nawiasem mówiąc, niezbyt cenię to pismo w dzisiejszej postaci; w tym majowym numerze jest kilka artykułów głupawych, ale rubryki Zielińskiego to z pewnością nie dotyczy).

Nie mogę równać się z mistrzami, jak choćby autorzy bloga Warszawska identyfikacja, ale po kilkunastu, a może dwudziestu kilku latach zainteresowania dawną Warszawą (nie pamiętam, kiedy dokładnie to się zaczęło; początkiem była na pewno rubryka Warszawa nieodbudowana Jerzego S. Majewskiego) mam wbity w głowę obraz wielu jej miejsc, zwłaszcza oczywiście tych o najbogatszej ikonografii, czyli głównych ulic i placów Śródmieścia. Od kilkunastu miesięcy większość dni rozpoczynam też zajrzeniem na blog Marcina, wielekroć tu już przywoływany – co także regularnie utrwala w pamięci obraz byłego miasta. Mimo tego treningu wciąż zdarza się, że jakieś zdjęcie historyczne wprawia mnie w osłupienie – albo go dotąd nie znałem i nie miałem pojęcia o dawnym kształcie świetnie mi znanych miejsc, albo przeoczyłem je w natłoku innych zdziwień. Tak właśnie było ze znalezionym w Stolicy zdjęciem ulicy Mularskiej, równoległego do Bednarskiej zaułka odchodzącego od Furmańskiej, a zakończonego bramą do ogrodów pokarmelickich. 

Autorem zdjęcia historycznego jest Zdzisław Marcinkowski; J. Zieliński datuje je na początek lat 20. Wersja współczesna z zeszłego czwartku.

15 komentarzy:

  1. tak, ciekawy kontrast...
    od razu kojarzą się analogie:
    http://goo.gl/maps/9oBBH
    i mniej zmieniona od przedwojnia:
    http://goo.gl/maps/aOgw7

    brama pokarmelicka jest ciekawa przez swój aspekt archeologiczny, ale też za sprawą wyglądu od ogrodu. tu masz wgląd:
    http://stolicaiokolica.blogspot.com/2012/05/kosciol-seminarium-pokarmelickie-3.html

    a mnie z kolei ostatnio tak zastanowiło to zdjęcie:
    http://www.freta.dominikanie.pl/img/4b103544_large.jpg
    aż zrobiłem je zagadką...

    a tom się nalinkował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze można dodać;)
      http://fenomenwarszawy.blogspot.com/2012/04/seminarium-duchowne-cz-7-ogrod-dolny.html

      kontrast typu "wrył się w pamięć", niesamowity:)

      Jestem dziś świeżo po rozmowie z właścicielem pięknego pałacu, zaprojektowanego min. przez Marconiego, Kubickiego, oglądałam jego zdjęcia i porażający był kontrast stanu przed wojną, potem całkiem dobrego stanu po opuszczeniu przez Niemców, i po wojnie tak dobitego przez późniejsze zawieruchy polityczne, że dziś pozostały części niewielkie ścian, ech, chyba mi się przyśni dziś, bo myślę ciągle i ta bezradność jest męcząca

      Usuń
    2. No tak, po to głównie założyłem blog, żeby oprócz poczucia bezradności nie mieć też poczucia bezczynności. Z czasem to się potoczyło w kierunku bardziej przyjemnościowym...

      Usuń
  2. Tę zagadkę sam odgadłem, więc pamiętam.
    Nie lubię zwiedzania w ramach dni otwartych, ale do seminarium muszę się jakoś wbić, gdyż powstaje tam kaplica projektowana przez Niemczyka, a malowana przez Środonia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to masz jeszcze jeden link na dobranoc:
      http://www.warszawa1939.pl/index_arch_main.php?r1=piwna_marcin&r3=0

      wszysycy mówią "Niemczyk!", "Niemczyk!", a ja tam nie wiem, muszę się kiedyś na ten Śląsk wybrać.

      Usuń
    2. a, co tam, masz jeszcze jeden:
      http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/zrodlowa/old/zrodlowa.jpg

      dla mnie to jest nokaut zupełny, gdy widzę to zdjęcie! Montmartre!

      Usuń
    3. Kiedyś już to pisałem, że z całej Atlantydy prawie najbardziej żałuję spadkowych zaułków na skarpie. "Prawie" – bo to nie sport, żeby ustalać kolejność. Fakt, nokaut.

      Niemczyk! Niemczyk!
      (Będzie niebawem, tylko rzut kością po linii 139 musi odpowiednio wypaść).

      Usuń
    4. A propos wbijania: dzień otwarty w seminarium był 11 maja - seminaryjny fejsbuk pisze, że jak zwykle w Niedzielę Dobrego Pasterza, czyli IV Wielkanocną - więc następny będzie prawdopodobnie 26 kwietnia 2015.

      Usuń
    5. wbiliśmy się tam byli grupowo dwa lata temu, ale przerób materiałów na moim blogu jest tak powolny, że zdjęcia stamtąd jeszcze czekają na swoją kolej. jestem dopiero przy 1993 roku. ;-)

      Usuń
    6. Ale w ramach tego dnia otwartego czy na indywidualne załatwienie?

      Usuń
    7. to pierwsze. z tego, co mówił H_Piotr - księża zrobili deal z miastem, w zamian za dofinansowanie renowacyj, mają udostępniać czasem swoje nieruchomości do zwiedzania.
      robią to więc raz do roku.

      Usuń
  3. Cudne to miejsce z lat 20. - 'jak nie w Warszawie' ;-)
    A jak już się tak linkujemy, to dodam jeszcze jedną fotę z innego wpisu ->linka, o!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie w Warszawie – wychodzi na to, że na Powiślu było sporo takich miejsc, które, jako biedna dzielnica, są słabiej ofotografowane i dużo słabiej utrwalone w pamięci niż np. Plac Napoleona. Wiadomo, że często miejsca zakonserwowane przez biedę stawały się w XX wieku największymi turystycznymi atrakcjami - że wspomnę niejaką Złotą Uliczkę czy wspomniany przez Era Montmartre - przypuszczam, że tak samo byłoby z Solcem, kawałkami Powiśla, Mariensztatem i częścią Starego Miasta pod skarpą (Rybaki itd.), gdyby to przetrwało...

      Usuń
  4. No to jeszcze jeden nokałt: http://www.warszawa1939.pl/zdjecia/rybaki/old/rybaki_04.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jeszcze to zdjęcie Oboźnej, które było całkiem niedawno u Marcina:
      http://wczorajidzis.blogspot.com/2014/03/przedwojenne-srodmiescie-ktore-sie-do.html

      Usuń